Liście brzoskwini opadły? Zbliża się ważny termin ochrony przed kędzierzawością

Poczekaj, aż brzoskwinia zgubi liście. Wtedy zaczyna się jesienne okno na zabieg
Nie czekaj na poskręcane liście. Ochronę brzoskwini zacznij jeszcze jesienią. Fot. AI

Jesienią brzoskwinia przestaje zwracać na siebie uwagę, ale właśnie wtedy warto pomyśleć o chorobie, która ujawnia się dopiero kilka miesięcy później. Kędzierzawości liści brzoskwini nie zwalcza się skutecznie wtedy, gdy wiosną liście są już czerwone, zgrubiałe i poskręcane. Ochronę trzeba rozpocząć znacznie wcześniej – w okresie bezlistnym.

Jeśli choroba pojawiła się w tym roku, nie warto czekać na pierwsze objawy w kolejnym sezonie. Po opadnięciu liści nadchodzi jeden z ważnych terminów wykonania zabiegu zapobiegawczego, a drugi możliwy moment pojawia się przed ruszeniem wegetacji. Kluczowe są jednak nie konkretne daty w kalendarzu, lecz faza rozwoju drzewa oraz aktualna etykieta wybranego środka ochrony roślin.

Liście opadły, ale sprawca choroby został na drzewie. Tu przeczekuje zimę

Kędzierzawość liści brzoskwini powoduje grzyb Taphrina deformans. Po sezonie problem nie znika razem z porażonymi liśćmi, ponieważ jego zarodniki mogą przetrwać na powierzchni pędów i łuskach pąków, a następnie przystąpić do infekcji bardzo wcześnie wiosną.

To właśnie dlatego okres bezlistny ma tak duże znaczenie. Gdy pąki zaczynają nabrzmiewać, a ich łuski się rozluźniają, młode tkanki stają się podatne na zakażenie. Szczególnie sprzyja temu chłodna i wilgotna pogoda, długotrwałe zwilżenie pąków oraz opady. Jeśli patogen zdąży wniknąć do rozwijających się tkanek, późniejszy oprysk nie cofnie już powstałych uszkodzeń.

Wiosną czerwone i poskręcane liście rzucają się w oczy. Na skuteczną ochronę jest już wtedy za późno

To jeden z najczęstszych błędów w ochronie brzoskwini: opryskiwacz pojawia się dopiero wtedy, gdy młode liście zaczynają grubieć, marszczyć się i czerwienieć. Takiego liścia nie da się jednak „wyleczyć” opryskiem i przywrócić mu prawidłowego wyglądu.

Kędzierzawość jest chorobą, przed którą najważniejsza jest ochrona zapobiegawcza, przeprowadzona zanim dojdzie do infekcji młodych tkanek. Gdy objawy są już widoczne, można ograniczać skutki choroby, obserwować kondycję drzewa i odpowiednio je pielęgnować, ale kluczowa walka o zdrowe liście następnego sezonu zaczyna się znacznie wcześniej.

Dlatego jeśli latem na brzoskwini pojawiały się silnie zdeformowane liście, warto zapamiętać to jako sygnał, że jesienią i na przedwiośniu terminów ochrony nie powinno się przegapić.

Wiosną czerwone i poskręcane liście rzucają się w oczy. Na skuteczną ochronę jest już wtedy za późno
Fot. Andrii_Abriutin / Adobe Stock

Poczekaj, aż brzoskwinia zgubi liście. Wtedy zaczyna się jesienne okno na zabieg

W przydomowych ogrodach do ochrony brzoskwini przed kędzierzawością stosowane są między innymi zarejestrowane do tego celu preparaty miedziowe. Aktualne etykiety środków takich jak Miedzian 50 WP czy Miedzian Extra 350 SC pozwalają zastosować je jesienią, w okresie bezlistnym, albo przed rozpoczęciem wegetacji.

Nie oznacza to jednak, że trzeba kierować się konkretną datą, np. końcem października czy początkiem listopada. Jesień może być raz długa i ciepła, a innym razem chłód przychodzi bardzo szybko. Najważniejszym sygnałem jest zakończenie wegetacji i opadnięcie liści.

Przed przygotowaniem cieczy zawsze trzeba przeczytać aktualną etykietę konkretnego produktu, ponieważ różne środki mogą mieć inne terminy, dawki i maksymalną liczbę zabiegów. Nie należy automatycznie powtarzać oprysku tylko dlatego, że w poprzednim roku stosowało się podobny preparat.

Nie wystarczy lekko zamglić korony. Ciecz musi dotrzeć także do pąków i pędów

Jesienny zabieg przeciwko kędzierzawości nie przypomina opryskiwania kilku plam na liściach. Preparat powinien dokładnie pokryć części drzewa, na których może przetrwać patogen, przede wszystkim pędy, pąki oraz korę.

Trzeba więc prowadzić opryskiwanie równomiernie po całej koronie, nie omijając jej wnętrza ani końców najmłodszych przyrostów. Szczególnej uwagi wymagają okolice pąków i rozgałęzień, ponieważ właśnie tam trudno dotrzeć przy pobieżnym oprysku.

Jednocześnie więcej cieczy nie zawsze oznacza lepiej. Preparat należy przygotować dokładnie według etykiety, a ilość wody dostosować do wielkości drzewa tak, aby uzyskać dokładne i równomierne zwilżenie, bez niepotrzebnego spływania dużej ilości cieczy na ziemię.

Deszcz tuż po oprysku może zepsuć efekt. Mróz też nie jest dobrym momentem

Na zabieg warto wybrać suchy, spokojny dzień bez silnego wiatru, kiedy preparat może dokładnie osiąść na opryskiwanej powierzchni. Opryskiwanie tuż przed deszczem nie ma sensu, ponieważ opad może ograniczyć trwałość warstwy środka pozostającej na powierzchni pędów, szczególnie w przypadku preparatów działających kontaktowo.

Nie powinno się też wykonywać zabiegu podczas mrozu ani wtedy, gdy temperatura gwałtownie spada w okolice zera. Ciecz użytkowa powinna mieć warunki do równomiernego rozprowadzenia i wyschnięcia na drzewie. Zawsze pierwszeństwo mają wymagania pogodowe i temperaturowe zapisane w etykiecie konkretnego preparatu.

W praktyce lepiej przesunąć zabieg o kilka dni i trafić na stabilną pogodę, niż opryskiwać tylko dlatego, że liście właśnie opadły.

Jesienny oprysk to ważny krok, ale wiosną nadal trzeba obserwować pąki

Jesienny zabieg może mocno ograniczyć ilość patogenu zimującego na drzewie, ale nie należy traktować go jako bezwarunkowej gwarancji zdrowych liści przez cały kolejny sezon. Ryzyko infekcji zależy między innymi od przebiegu zimy i przedwiośnia oraz od pogody w czasie rozwijania się pąków.

Dlatego przed wiosną warto ponownie obejrzeć brzoskwinię i sprawdzić etykietę środka, który zamierzamy zastosować. Preparaty mają różne zakresy stosowania. Przykładowo środki miedziowe mogą mieć zastosowanie w okresie bezlistnym, natomiast Syllit 65 WP według aktualnej etykiety dla użytkownika nieprofesjonalnego stosuje się od fazy pękania pąka, zgodnie z podanymi na etykiecie terminami i maksymalną liczbą zabiegów.

Nie należy więc tworzyć jednego uniwersalnego programu typu „jesienią miedź, wiosną zawsze drugi oprysk”. Każdy kolejny zabieg musi być zgodny z aktualną etykietą wybranego środka, szczególnie jeśli chodzi o fazę rozwojową brzoskwini, liczbę zastosowań i odstępy między nimi.

Z kędzierzawością wygrywa się przed pojawieniem się pierwszego chorego liścia

Najważniejsza zasada jest prosta: nie czekaj na wiosenne deformacje liści, bo wtedy infekcja już się dokonała. Jeśli brzoskwinia zakończyła wegetację i zrzuciła liście, zaczyna się okres, w którym można ograniczyć ilość patogenu pozostającego na pędach i pąkach.

Jesienny zabieg wykonany w odpowiednim terminie, dokładne pokrycie drzewa oraz ponowne sprawdzenie sytuacji przed ruszeniem pąków dają znacznie większą szansę na zdrowy start brzoskwini w kolejnym sezonie. W przypadku środków ochrony roślin zawsze trzeba jednak kierować się aktualną etykietą konkretnego preparatu, a nie zapamiętanym schematem z poprzednich lat.

Autor
Redakcja portalu Redakcja portalu

Redakcja ZielonyOgrodek.pl to zespół ogrodników i projektantów, który dzieli się z wami swoją praktyczną wiedzą i pomysłami na ogród. 

Artykuły autora Wszyscy autorzy
Tematy
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Zielony Ogródek do ulubionych źródeł
Powiązane artykuły
To może się przydać
Switch 62,5 WG, środek zwalczający szarą pleśń i antraknozę – 20 g
Switch 62,5 WG, środek zwalczający szarą pleśń i antraknozę – 20 g
Dobroczynek gruszowy - opaski filcowe Vegano 10 szt.
Dobroczynek gruszowy - opaski filcowe Vegano 10 szt.
Greenfly Gun AE 405 ml spray zwalczający mszyce na różach | Target
Greenfly Gun AE 405 ml spray zwalczający mszyce na różach | Target
Miedzian 50 WP, zwalcza choroby owoców – 15 g
Miedzian 50 WP, zwalcza choroby owoców – 15 g
Komentarze

Najnowsze artykuły