Ten karmnik z opakowań po jajkach podbija internet. Pomysł jest prosty, ale ma poważną wadę

Karmnik dla ptaków z wytłaczanek po jajkach
Karmnik z papieru? W suchy dzień wygląda dobrze, ale co stanie się podczas deszczu? Fot. Andrei / Adobe Stock

Nie trzeba desek, gwoździ ani specjalnych narzędzi. Wystarczy przedmiot, który niemal codziennie trafia do kosza, trochę sznurka i garść ziaren. W mediach coraz częściej pojawia się pomysł na błyskawiczny karmnik dla ptaków, który można zrobić praktycznie za darmo. Brzmi świetnie, szczególnie dla miłośników ekologii. Ale czy to, co wygląda na przyjazne środowisku, rzeczywiście jest dobre dla ptaków?

Dodaj nas do ulubionych źródeł

Opakowanie po jajkach zamiast karmnika. Jak działa ten patent?

Chodzi o zwykłą papierową wytłaczankę po jajkach, którą można zamienić w prowizoryczny karmnik. Jej zagłębienia przypominają niewielkie miseczki, idealne do wsypania ziaren słonecznika, prosa lub gotowej mieszanki dla dzikich ptaków.

Przygotowanie jest banalnie proste. Wystarczy odciąć pokrywkę, zrobić otwory na sznurek w czterech rogach i zawiesić opakowanie na gałęzi lub w innym bezpiecznym miejscu.

Pomysł wygląda efektownie, a w dodatku daje drugie życie przedmiotowi, który zwykle wyrzucamy. Ale zanim zawiesisz taki karmnik w ogrodzie, warto poznać jego ograniczenia.

Karmnik z wytłaczanek po jajkach ma kilka zalet, ale więcej wad

Trudno odmówić mu kilku zalet.

  • Przede wszystkim jest tani, prosty i nie wymaga kupowania kolejnych plastikowych akcesoriów.
  • Wytłaczanka jest lekka, a jej przegródki pozwalają rozdzielić niewielkie porcje pokarmu.
  • Można też przygotować taki karmnik wspólnie z dziećmi, wykorzystując zajęcie do rozmowy o ptakach odwiedzających ogród.
  • To również przykład ponownego wykorzystania materiałów, choć technicznie nie jest to recykling, lecz upcykling lub po prostu ponowne użycie opakowania.

Na tym jednak lista największych zalet właściwie się kończy.

Opakowanie po jajkach zamiast karmnika
Fot. The World Traveller / Adobe Stock

Papier i deszcz to fatalne połączenie

Największą wadą karmnika z wytłaczanki jest brak odporności na wilgoć. Papierowa masa szybko nasiąka wodą, mięknie i zaczyna tracić wytrzymałość. Podczas jesiennej słoty lub zimowej odwilży opakowanie może się odkształcić, a nawet zerwać ze sznurka.

Co gorsza, w zagłębieniach gromadzi się woda. Nasiona mokną, sklejają się i mogą zacząć pleśnieć. A spleśniały pokarm stanowi zagrożenie dla zdrowia ptaków. Dlatego karmnik powinien chronić jedzenie przed deszczem i śniegiem, czego zwykła wytłaczanka niestety nie zapewnia.

Jest jeszcze jeden problem, o którym łatwo zapomnieć

Chodzi o higienę. Ptaki odwiedzające karmnik mogą pozostawiać na nim odchody i ślinę, a wraz z nimi drobnoustroje wywołujące choroby. 

W tradycyjnym karmniku można usunąć resztki pokarmu, umyć powierzchnie i przeprowadzić dezynfekcję. Papierowej wytłaczanki nie da się natomiast dokładnie umyć i zdezynfekować bez jej zniszczenia.

Dodatkowym problemem jest otwarta konstrukcja, w której wiele ptaków ma kontakt z tym samym pokarmem. Takie rozwiązania sprzyjają przenoszeniu chorób, dlatego coraz częściej zaleca się stosowanie zamkniętych, wiszących karmników z dozownikami.

Czy warto więc zrobić taki karmnik?

Jako krótkotrwały eksperyment edukacyjny, w suchych warunkach i pod stałą kontrolą, można rozważyć jego wykonanie. Nie polecałbym go jednak jako stałego miejsca dokarmiania ptaków.

Jeśli mimo wszystko chcesz wypróbować ten patent, pamiętaj o kilku zasadach:

  • Wybierz wyłącznie czystą, suchą wytłaczankę bez śladów jajek.
  • Wsyp bardzo niewielką ilość świeżych nasion.
  • Umieść ją w miejscu osłoniętym przed opadami i niedostępnym dla kotów.
  • Usuń opakowanie po krótkim użyciu, a natychmiast, jeśli zawilgotnieje lub zostanie zabrudzone.

Nie próbuj przedłużać jego trwałości lakierem, farbą czy impregnatem, który mógłby mieć kontakt z pokarmem.

Tradycyjny drewniany karmnik dla ptaków z daszkiem jest trwały i praktyczny
Fot. OlegD / Adobe Stock

Jaki karmnik naprawdę będzie dobry dla ptaków?

Znacznie lepszym rozwiązaniem jest trwały karmnik tubowy lub specjalny dozownik na nasiona, który chroni pokarm przed deszczem, ogranicza jego zanieczyszczenie i łatwo go wyczyścić.

Warto również pamiętać, że ptakom najbardziej pomagamy nie samym karmnikiem, ale odpowiednim jedzeniem i regularną dbałością o higienę. Sprawdź, co zimą lubią jeść sikory, wróble i dzięcioły oraz kiedy najlepiej rozpocząć dokarmianie ptaków.

Wniosek? Karmnik z opakowania po jajkach jest pomysłowy, ale niezbyt praktyczny. Zamiast kierować się wyłącznie zasadą zero waste, lepiej postawić na rozwiązanie, które będzie bezpieczne dla ptaków przez całą zimę.
Sprawdź w kalendarzu, co robić teraz
Autor
Redakcja portalu Redakcja portalu

Redakcja ZielonyOgrodek.pl to zespół ogrodników i projektantów, który dzieli się z wami swoją praktyczną wiedzą i pomysłami na ogród. 

Artykuły autora Wszyscy autorzy
Tematy
Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w Google? Dodaj Zielony Ogródek do ulubionych źródeł
Komentarze

Zobacz nasz
Sklep ogrodniczy
sprawdź ofertę
Sklep Zielony Ogródek
Najnowsze artykuły