Dlaczego calibrachoa z nasion to dobry pomysł?
Choć wielu ogrodników decyduje się na zakup gotowych sadzonek, coraz więcej osób sięga po nasiona – i to nie bez powodu. Własnoręcznie wysiane rośliny są silniejsze, zdrowsze i bardziej odporne na niekorzystne warunki uprawy. Dodatkowo lepiej adaptują się do warunków panujących na balkonie lub w ogrodzie i często kwitną bujniej niż te ze sklepu.
Uprawa calibrachoa z nasion daje również ogromną satysfakcję – nieporównywalną z zakupem gotowych roślin. To wyjątkowe doświadczenie, które pozwala śledzić rozwój od jednego maleńkiego nasionka aż po pełnię kwitnienia.
Kiedy siać mini surfinie? Czas ma ogromne znaczenie
Calibrachoa ma stosunkowo długi okres wegetacji – od momentu wysiewu do pierwszych kwiatów mijają zazwyczaj około 3 miesiące. Dlatego wysiew należy rozpocząć już w drugiej połowie lutego, maksymalnie do połowy marca. Dzięki temu rośliny zakwitną w maju lub czerwcu i będą zdobić przestrzeń aż do jesieni.
Zbyt późny wysiew to ryzyko, że roślina nie zdąży się odpowiednio rozwinąć i nie osiągnie pełni swojego kwitnienia.
Jakie warunki są potrzebne do udanego wysiewu?
Do wysiewu najlepiej nadaje się przepuszczalne, lekko zakwaszone podłoże, np. ziemia do wysiewu nasion z dodatkiem kwaśnego torfu. Nasiona wymagają ciepła i światła, dlatego najlepiej umieścić pojemniki na nasłonecznionym parapecie o temperaturze 18–20°C.
Ziemia powinna być zawsze lekko wilgotna, ale nie przelana – młode siewki są wrażliwe na nadmiar wody i łatwo gniją. Gdy wykiełkują, należy je delikatnie pikować, a później stopniowo hartować przed wyniesieniem na zewnątrz (dopiero po 15 maja, po ustąpieniu ryzyka przymrozków).
Czym różni się calibrachoa od klasycznej surfinii?
Choć na pierwszy rzut oka przypomina klasyczną petunię, calibrachoa to odrębny rodzaj rośliny, choć z nią blisko spokrewniony. Jej kwiaty są mniejsze – mają około 2–3 cm średnicy, ale pojawiają się w takiej ilości, że często całkowicie zasłaniają liście.
To właśnie dzięki temu efektowi roślina zyskała przydomek „milion dzwonków” (Million Bells). Jej kaskadowy pokrój sprawia, że idealnie nadaje się do wiszących donic i balkonowych skrzynek. Co ważne – w przeciwieństwie do petunii, calibrachoa jest bardziej odporna na deszcz i nie wymaga usuwania przekwitłych kwiatów, bo sama się „czyści”.
Czy wysiew mini surfinii jest trudny?
Wbrew pozorom, nie! Choć wymaga cierpliwości i staranności, kiełkowanie przebiega sprawnie, a uprawa nie należy do skomplikowanych. Najważniejsze to trzymać się sprawdzonych zasad: wysiać nasiona wcześnie, zapewnić ciepło i światło, dbać o umiarkowaną wilgotność i nie spieszyć się z wystawianiem roślin na balkon.
Nie trzeba być doświadczonym ogrodnikiem, by sobie z tym poradzić – to świetna opcja także dla początkujących, którzy chcą spróbować czegoś więcej niż gotowa sadzonka ze sklepu.