Sople lodu – ozdoba zimy czy zagrożenie?
Zima potrafi zaskoczyć nie tylko kierowców. Gwałtowne zmiany temperatury, opady śniegu i silne wiatry tworzą na dachach warunki idealne do powstawania sopli. Te lodowe twory, choć efektowne, są realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia. Spadający sopel może uszkodzić samochód, rozbić szybę, a w skrajnych przypadkach – poważnie zranić przechodnia. Dlatego nie można ich ignorować, nawet jeśli wydają się stabilne.
Kto ma obowiązek usuwać sople z dachu i rynien?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za stan techniczny budynku – w tym również za usuwanie sopli, nawisów śnieżnych i lodowych – odpowiada właściciel lub zarządca nieruchomości. Obowiązek ten wynika z ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. 1994 nr 89 poz. 414 z późn. zm.) oraz przepisów przeciwpożarowych.
Dotyczy to zarówno budynków prywatnych, jak i wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni czy firm. To zarządca budynku ma obowiązek zadbać o bezpieczeństwo osób przebywających w jego otoczeniu, także na przyległym chodniku, nawet jeśli nie jest jego właścicielem. Co ważne, nie można przerzucać tego obowiązku na miasto, straż pożarną czy służby komunalne.
Czy straż pożarna usuwa sople?
Straż pożarna nie ma obowiązku usuwania sopli z prywatnych posesji. Jedynie w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia – np. kiedy sopel wisi bezpośrednio nad wejściem do budynku lub nad miejscem publicznego ruchu – strażacy mogą interweniować. Ale takie działania są wyjątkami, a nie regułą.
Co więcej, wezwanie służb ratunkowych do sytuacji, która powinna zostać rozwiązana przez właściciela budynku, może zostać potraktowane jako bezzasadne zajęcie zasobów ratowniczych. Dlatego zamiast liczyć na interwencję straży, warto zawczasu zadbać o własną nieruchomość.
Co grozi za nieusunięcie sopli?
Ignorowanie problemu może się skończyć nie tylko mandatem, ale również poważnymi konsekwencjami cywilnymi. Jeśli spadający sopel zrani przechodnia lub uszkodzi mienie, to właściciel lub zarządca budynku może zostać pociągnięty do odpowiedzialności finansowej. Odszkodowania za takie zdarzenia mogą sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, a w przypadku poważnych urazów – jeszcze więcej.
W świetle prawa, nieusunięcie zagrożenia lodowego może być uznane za rażące zaniedbanie, a to oznacza możliwość nałożenia grzywny lub innej sankcji administracyjnej. Policja i straż miejska mają prawo kontrolować stan dachów i w razie potrzeby – wystawiać mandaty.
Jak bezpiecznie usuwać sople lodu z dachu i rynien?
Samodzielne usuwanie sopli może być niebezpieczne, zwłaszcza z dużej wysokości. Właściciele domów jednorodzinnych często radzą sobie sami, ale trzeba pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Nie wolno strącać sopli kijem stojąc bezpośrednio pod nimi – łatwo wtedy o uraz lub upadek. W przypadku wysokich budynków, najlepiej skorzystać z usług specjalistycznych firm, które mają odpowiedni sprzęt i doświadczenie.
Wspólnoty mieszkaniowe oraz zarządcy większych budynków powinni planować regularne przeglądy dachów i zlecać usuwanie lodu wyspecjalizowanym ekipom. Warto przy tym pamiętać, że w wielu miastach funkcjonują sezonowe kontrole stanu technicznego budynków prowadzone przez nadzór budowlany i straż pożarną.
Co jeszcze warto wiedzieć?
Przepisy nie regulują szczegółowo techniki usuwania sopli, ale jasno wskazują na obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa osobom znajdującym się w pobliżu budynku. To oznacza, że oprócz usuwania sopli, zarządca może mieć również obowiązek oznakowania zagrożonego miejsca – np. poprzez ustawienie taśmy ostrzegawczej lub informacji dla przechodniów.
Zimą warto również pamiętać o usuwaniu śniegu z dachów, zwłaszcza płaskich. Nagromadzone masy śniegu i lodu mogą stanowić zagrożenie dla konstrukcji budynku oraz powodować dodatkowe oblodzenia i sople.