Grzejesz czajnik do pełna? To najdroższe 30 sekund

Grzanie pełnego czajnika

Wydaje się, że to drobiazg – nalać do czajnika trochę więcej wody "na zapas". Jednak te kilka dodatkowych sekund gotowania to realny koszt na rachunku za prąd. Oszczędność zaczyna się od drobnych nawyków, a gotowanie tylko tyle, ile faktycznie potrzebujesz, to jeden z najprostszych sposobów na ograniczenie zużycia energii w domu.

1

Dlaczego gotowanie pełnego czajnika to marnotrawstwo?

Czajnik elektryczny jest jednym z najczęściej używanych urządzeń w kuchni. Grzeje szybko, ale pobiera sporo mocy – średnio od 1500 do 3000 W. Jeśli więc zagotujesz litr wody zamiast potrzebnych 250 ml, marnujesz nawet 3/4 energii, którą mogłabyś przeznaczyć na coś innego. W przeliczeniu na rok takie drobiazgi potrafią zwiększyć rachunek o kilkadziesiąt złotych, zwłaszcza gdy czajnik włączasz kilka razy dziennie.

Nie chodzi o to, by popadać w przesadę, ale by gotować z głową. Wystarczy spojrzeć na miarkę w czajniku i nalać tyle wody, ile naprawdę potrzebujesz – kubek, dwa, a nie pełny dzbanek.

Proste sposoby na mniejsze rachunki za prąd

Zmiana kilku codziennych nawyków może przynieść zauważalną różnicę w zużyciu energii. Warto wprowadzić te zasady:

  • Gotuj tyle wody, ile potrzebujesz – każda nadwyżka to strata energii i czasu.
  • Odkamieniaj czajnik regularnie – kamień wydłuża czas gotowania i zwiększa pobór prądu.
  • Wyłączaj urządzenia z trybu czuwania – telewizory, dekodery czy ładowarki wpięte w gniazdko też pobierają prąd.
  • Korzystaj z pokrywek podczas gotowania na kuchence – woda czy zupa zagotują się szybciej.
  • Wybieraj energooszczędne programy w pralce i zmywarce – często wystarczą niższe temperatury, by uzyskać ten sam efekt czyszczenia.
Nalewanie gorącej wody z czajnika do szklanki – sposób na oszczędne gotowanie wody
Fot. John Kasawa / AdobeStock
Nowoczesne czajniki elektryczne mają często oznaczenia minimalnego i maksymalnego poziomu wody – warto ich przestrzegać, by uniknąć przegrzewania grzałki i strat energii. Dobrze jest też czyścić czajnik z kamienia co 2-3 tygodnie, bo osad wapienny wydłuża czas gotowania nawet o 30%.

Ile naprawdę można zaoszczędzić?

Zagotowanie 1 litra wody kosztuje około 7-8 groszy, podczas gdy pół litra – tylko połowę tej kwoty. Może się wydawać niewiele, ale jeśli robisz herbatę 4 razy dziennie, różnica w skali roku to już ok. 40-50 zł. A to tylko jeden sprzęt! Dodaj do tego pralkę, czajnik, toster i kuchenkę – oszczędności rosną.

Warto też pamiętać, że mniejsze zużycie energii to nie tylko kwestia finansowa. To mniejsze obciążenie dla środowiska, bo każda kilowatogodzina prądu to emisja dwutlenku węgla w elektrowni. Oszczędzając energię w kuchni, przyczyniasz się więc do ochrony klimatu.

Świadome nawyki to realne efekty

Nie trzeba inwestować w nowoczesne sprzęty, by płacić mniej za prąd. Czasem wystarczy zdrowy rozsądek i odrobina uważności – nie przegrzewaj czajnika, nie zostawiaj urządzeń w trybie czuwania, a rachunek sam spadnie. Zmiana zaczyna się od 30 sekund – właśnie tych, gdy czajnik grzeje więcej, niż trzeba.

Zdjęcie tytułowe: Oksana / AdobeStock

Autor
Dominika Nowak Dominika Nowak

Mama, blogerka, ekolożka, ogrodniczka amatorka. Dzieli się z Wami swoją pasją i wiedzą. 

Artykuły autora Wszyscy autorzy
Powiązane artykuły
Komentarze