Logo
Logo
Gardeners' world listopad - grudzień 2019

Zanim opuścisz stronę, zapisz się do bezpłatnego newslettera Zielonego Ogródka i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie Magazynu
Gardeners` World Polska.

W naszym newsletterze co tydzień znajdziesz:
  • - aktualności z branży ogrodniczej,
  • - porady ogrodnicze krok po kroku,
  • - projekty i reportaże z wizyt w ogrodach,
  • - katalog roślin ogrodowych i doniczkowych.
33
Do góry
Artykuł na: 6-9 minut

Eksperci SGGW o roślinach leczniczych

Co łączy bazylię, pokrzywę, ostropest i lipę? – Zawartość związków biologicznie czynnych. Wszystkie te rośliny, potocznie nazywane ziołami. O cennych właściwościach ziół opowiada prof. Ewa Osińska z Katedry Roślin Warzywnych i Leczniczych Wydziału Nauk Ogrodnictwa, Biologii i Architektury Krajobrazu SGGW.

Zioła to stały element diety ludzkości od pokoleń. Dawniej wierzono w rozmaite przesądy związane z ich występowaniem i działaniem, a dziś każdy z nich może zostać potwierdzony lub obalony dzięki pracom naukowców, którzy – wyposażeni w odpowiedni sprzęt – badają niemal wszystkie aspekty funkcjonowania tego szczególnego rodzaju roślin. Niezależnie od tego, czy uwierzymy, że niektóre gatunki trzeba zbierać wyłącznie przy pełni księżyca, a inne działają tylko, jeśli rosły w pobliżu drzew, warto zdać się na sądy profesjonalistów i przestrzegać kilku istotnych zasad.


Związki biologicznie czynne

Co łączy bazylię, pokrzywę, ostropest i lipę? – Zawartość związków biologicznie czynnych. Wszystkie te rośliny, potocznie nazywane ziołami, a fachowo roślinami leczniczymi, wpływają dobroczynnie na organizm człowieka. Za korzystnym działaniem ziół stoją dwa rodzaje związków w nich zawartych: podstawowe, czyli węglowodany, tłuszcze oraz białka, które my – ludzie – spożywamy na co dzień; oraz metabolity wtórne.

Pod tą ostatnią nazwą kryją się związki organiczne zawarte w ziołach, które nie są niezbędne do wzrostu i rozwoju rośliny, ale pełnią znaczącą rolę w jej funkcjonowaniu, m.in. chronią przed patogenami, roślinożercami i promieniowaniem UV. To właśnie je wykorzystuje się w ziołolecznictwie oraz w medycynie jako składniki leków roślinnych” – tłumaczy prof. Ewa Osińska z Katedry Roślin Warzywnych i Leczniczych Wydziału Nauk Ogrodnictwa, Biologii i Architektury Krajobrazu SGGW.

Metabolity wtórne działają na organizm człowieka w specyficzny sposób. Część z nich korzystnie wpływa na cały organizm, a część na konkretny narząd czy układ.

Dawniej o tym, jakie rośliny stosować w przypadku występowania konkretnych dolegliwości, dowiadywano się na podstawie praktyki, doświadczenia i wiedzy starszych pokoleń. Dziś poza mądrością ludową przychodzi nam w sukurs nauka. Naukowcy przeprowadzają analizy, podczas których sprawdzają, jakie związki są obecne w poszczególnych ziołach. Na podstawie tych wyników pozyskuje się surowiec do produkcji leków roślinnych czy kuracji ziołowych.


Surowce

Części roślin, w których zawartość związków biologicznie czynnych jest największa, to tzw. surowce zielarskie. W zależności od gatunku są to: cała roślina (np. pokrzywa) albo poszczególne organy: kwiatostan (np. nagietek), korzeń (kozłek lekarski), kłącze z korzeniami (lubczyk), ziele (bazylia), owoce (głóg) czy kora (dąb). Czasem wykorzystuje się ekstrakt, czyli cały kompleks substancji zawartych w roślinach – wtedy różne grupy związków współdziałają ze sobą, a czasem tylko wyizolowaną jedną grupę lub pojedynczy związek.

zioła fot. gate74 - Pixabay.com
fot. gate74 - Pixabay.com

Fitoterapia obok lekoterapii

Fitoterapia – bo tak inaczej nazywa się ziołolecznictwo – najlepiej sprawdza się jako kuracja wspierająca terapię syntetycznymi lekami. Zarówno lekarze, jak i zielarze podkreślają, że najgorsze, co można sobie zrobić, to zrezygnować z leczenia konwencjonalnego i przerzucić się wyłącznie na rośliny. Przeziębienie czy lekki uraz można wyleczyć ziołową herbatką lub kompresem, ale wiele poważniejszych schorzeń bezwzględnie wymaga stosowania leków chemicznych. W tych przypadkach zioła doskonale sprawdzają się jako terapia stosowana równolegle, bo zawarte w nich związki łagodzą skutki uboczne albo wzmacniają działanie syntetyków.

Lek roślinny też jest lekiem – zaznacza jednak prof. Osińska. – Przed rozpoczęciem stosowania ziół potrzebne jest rozpoznanie. Czasami zioła wpływające pozytywnie na jeden organ, mogą zaszkodzić innemu – tak może dziać się, gdy pacjent cierpi na wiele schorzeń lub dolegliwości”. To, co jest w fitoterapii kluczowe, to systematyczność. „Jeśli wypijemy szklankę melisy, to owszem, możemy poczuć się uspokojeni. Ale długofalowy efekt, który przyniesie istotną zmianę w stanie zdrowia, otrzymamy dopiero po 2-3 tygodniach regularnego stosowania” – tłumaczy.


Warunki uprawy

Duży wpływ na zawartość związków czynnych mają warunki, w jakich rosną zioła. Tutaj do akcji wkraczają naukowcy: badania nad rozwojem roślin w warunkach in situ (naturalnych) i ex situ (kontrolowanych przez człowieka) wykazały, że nawet jeśli rośliny uprawiane były w tym samym środowisku, to zawierały różną ilość związków – była ona zależna m.in. od uwarunkowań.

Dlatego należy zwracać uwagę na to, skąd pochodzi surowiec, z którego robimy domowe napary, płukanki i które dodajemy do potraw. Te zbierane w miejskich parkach i przy drogach prawdopodobnie są zanieczyszczone. Te z lasu też nie są stuprocentowo bezpieczne – trzeba wiedzieć, czy nie prowadzono tam oprysków chemicznych. Tereny, na których nie ma dużego przemysłu – np. północno-wschodnia Polska – są raczej bezpieczne.


Doniczkowe zioła z supermarketu

Są zdrowe, ale ich trwałość jest krótka. Uprawia się je przeważnie hydroponicznie, czyli na pożywkach wodnych, a nie w glebie. Dzięki temu szybko wzrastają, a uprawa nie jest trudna, ma jednak wady: bogate w nawozy pożywki przyspieszają wzrost, ale sprawiają też, że rośliny szybko kończą wegetację. Zdecydowanie bardziej efektywne jest samodzielne wysianie do doniczki nasion np. bazylii. Lepiej nie trzymać jej na balkonie, ale na parapecie okiennym z całą pewnością będzie bezpieczna”.

Suszone zioła także są zdrowe – o ile suszenie przeprowadzono w odpowiednich warunkach i z zachowaniem właściwych parametrów. „Suszenie polega na odprowadzaniu wody, przerwaniu procesu enzymatycznego rozkładu związków, unieczynnieniu enzymów rozkładu. Otrzymany surowiec jest pełnowartościowy, chociaż podczas procesu suszenia następują niewielkie straty w witaminach” – wyjaśnia prof. Osińska.

zioła fot. congerdesign - Pixabay.com
fot. congerdesign - Pixabay.com

Zioła w torebkach czy w postaci suszu?

Napar w torebkach to nic innego jak rozdrobniony surowiec, bez dodatków, chociaż każde rozdrobnienie powoduje stratę części związków czynnych. Taki produkt spełnia wymagane normy, jedyna różnica to taka, że przenikanie wody przez torebkę osłabia smak – podobnie jak w przypadku zwykłej herbaty.

Nauka w służbie zielarstwu

Moda na zdrowe odżywianie i związane z tym zwiększone zapotrzebowanie na zioła sprawiają, że do uprawy wprowadza się rośliny dotąd pozyskiwane wyłącznie ze stanu naturalnego. Do tej grupy należą m.in. pokrzywa zwyczajna oraz dziurawiec zwyczajny.

Przemysł fitochemiczny potrzebuje surowca dobrej jakości – a jednakowe warunki uprawy gwarantują wysoką i jednorodną jakość. W środowisku naturalnym, jak wspomniano, występuje duża zmienność. Wynika to z występowania wśród roślin leczniczych na terenie Polski, tzw. ras chemicznych – surowce pozyskiwane z tego samego gatunku mogą charakteryzować się różną ilością związków w zależności od regionu pochodzenia. Na przykład olejek eteryczny występujący w krwawniku pospolitym w jednych rejonach Polski zawiera niewiele azulenu, a w innych jego udział jest dużo większy.


I tutaj rola specjalistów z dyscypliny ogrodnictwo. Wprowadzaniem dziko rosnących gatunków do uprawy zajmują się naukowcy z Katedry Roślin Warzywnych i Leczniczych SGGW. Opracowują założenia agrotechniczne, które umożliwią ten proces dla poszczególnych gatunków. Mają na koncie kilka sukcesów, ale dopiero od niedawna przemysł zwraca się do nich z prośbą o opracowywanie technologii.

Zgodnie ze wskazówkami pracowników SGGW plantację założono m.in. w Wiźnie – uprawia się tu pokrzywę. Z kolei właściciel przedsiębiorstwa Dary Natury w ramach swojego doktoratu opracowywał na technologię uprawy turówki leśnej. Miejmy nadzieję, że współpraca gospodarki i nauki w tym zakresie będzie się rozwijać, a efekty korzystnie wpłyną na życie i zdrowie całego społeczeństwa.

Źródło: Katarzyna Wolanin, SGGW, link do artykułu, zdjęcie tytułowe: congerdesign - Pixabay.com


Warto przeczytać

Komentarze

To Cię zainteresuje
Pokaż więcej (11)
Wybrane dla Ciebie
Wieści z branży
Pomysły na Święta
Temat miesiąca
Pomysły na Święta
Zobacz więcej
Porady na ten tydzień
Tydzień 51, Sentencja nr:7
Tydzień 51, Sentencja nr:7
Poinsecję można kupić już na początku grudnia - będzie wtedy przez kilka tygodni przypominać nam o zbliżających się Świętach.
Tydzień 51, Sentencja nr:6
Tydzień 51, Sentencja nr:6
Oczywiście, zgodnie z tradycją, główną ozdobą była i jest świąteczna choinka stojąca na honorowym miejscu w mieszkaniu oraz jemioła zawieszona pod sufitem.
Tydzień 51, Sentencja nr:5
Tydzień 51, Sentencja nr:5
Odgarniając śnieg ze ścieżek ogrodowych czy podjazdu nie należy przysypywać trawnika. Ubita warstwa śniegu wolniej topnieje i może powodować gnicie darni. Jeśli jednak w obrębie trawnika powstanie warstwa zamarzniętego śniegu, należy ją rozkruszyć.
Tydzień 51, Sentencja nr:3
Tydzień 51, Sentencja nr:3
Pamiętajmy, aby przed zimą wyczyścić i zakonserwować narzędzia ogrodnicze. Metalowe części warto zabezpieczyć smarem lub preparatem do konserwacji metalu. Pomieszczenie do przechowywania sprzętów powinno być zabezpieczone przed wilgocią.
Tydzień 51, Sentencja nr:1
Tydzień 51, Sentencja nr:1
Unikajmy chodzenia po trawniku, gdyż zimą (w czasie mrozów lub opadów) pod wpływem ciężaru źdźbła łatwo się łamią. Ponadto, udeptywanie pogarsza strukturę gleby oraz stosunki wodne i powietrzne w podłożu, co może być przyczyną złej kondycji trawy na wiosnę.
Twoja strona ogrodu