Logo
Logo
Gardeners' world marzec - kwiecień 2021
Do góry
Artykuł na: 6-9 minut

Ażurowa nawierzchnia z kostki brukowej: sposób na bruk i trawę

Czy można wprowadzić naturalną zieleń w nawierzchnię brukowaną, nie używając produktów ażurowych? Otóż można – co więcej, efekt jaki w ten sposób uzyskamy jest w stanie przewyższyć niejedno tradycyjne rozwiązanie nawierzchniowe.

Najprostszym sposobem połączenia nawierzchni z kostki brukowej z zielenią są elementy ażurowe. Jest to fantastyczne rozwiązanie, ale czasem może nie wystarczyć. Chociażby dlatego, że oferta kostek ażurowych jest zdecydowanie szczuplejsza od tradycyjnej kostki czy płyt tarasowych. Zdarza się również, że zwyczajnie nie chcemy wprowadzać do ogrodu kolejnego materiału nie pasującego do ogólnej koncepcji estetycznej. Powodów może być wiele, wszystkie jednak można podsumować jednym pytaniem: jak wprowadzić zieleń w nawierzchnię brukowaną nie używając produktów ażurowych?

Szerokie fugi pomiędzy kostkami brukowymi

Świetnym rozwiązaniem jest zastosowanie odrobinę szerszych fug wypełnionych humusem lub mieszaniną kompostu z piaskiem. Ich szerokość należy dobrać w zależności od wielkości elementów nawierzchniowych. Przy typowej kostce brukowej optymalne są fugi szerokości ok. 1 cm, przy większych elementach i płytach tarasowych 2 – 3 cm.

Można również stosować znacznie szersze fugi (o ile przestrzenie porównywalne z szerokością kostki ciągle można nazywać fugą), w takim jednak przypadku warto rozważyć mocowanie każdego elementu osobno na podkładzie cementowym. Im większe jednak przestrzenie pozostawimy między elementami nawierzchni, tym mniej komfortowe będzie użytkowanie tak urządzonej ścieżki.

To, co jest jak najbardziej akceptowalne przy spokojnym spacerze po ogrodzie może okazać się irytujące w trakcie codziennych przejść od drzwi do furtki. Warto więc najpierw dobrze się zastanowić jak intensywnie i w jaki sposób będą użytkowane poszczególne dojścia i raczej nie decydować się na zbyt ażurowe na całej powierzchni elementy które będą intensywnie użytkowane. Trzeba przy tym także pamiętać, że stosując takie rozwiązania istotnie zwiększamy przesiąkanie wody deszczowej do warstw podsypki i podbudowy.

Bardzo ważne staje się więc zastosowanie geowłókniny która zapobiegnie wypłukiwaniu kruszywa spod kostki i związanym z tym uszkodzeniom nawierzchni. Pozostałe elementy konstrukcji nawierzchni pozostają jak w tradycyjnych ścieżkach. Zaczynamy więc od korytowania, następnie odpowiedniej grubości podbudowa, geowłóknina i podsypka piaskowa. Tego typu rozwiązań należy jednak raczej unikać przy podjazdach i nawierzchniach narażonych na większe obciążenia. W tych wypadkach niezastąpione będą jednak bruki ażurowe.

Rośliny na nawierzchnie brukowane

Wracając jednak do zielonych fug – pozostaje ostatnie (ale chyba najistotniejsze) pytanie: co po wypełnieniu ziemią? Odpowiedź najprostsza brzmi: nic. Poczekajmy. Fugi bardzo szybko zazielenią się same. Zakiełkują w nich nasiona i zarodniki przyniesione przez wiatr. Jest to rozwiązanie o tyle dobre, że możemy być pewni, że w naszym chodniku zadomowią się rośliny najbardziej odporne.

Na co możemy liczyć? Jeżeli chodnik biegnie przez zacieniony teren – pojawią się mchy na czele z najodporniejszym i bardzo atrakcyjnym skrętkiem wilgociomierczym. Nie możemy na nie liczyć w miejscach słonecznych, tam jednak najprawdopodobniej pojawią się trawy, ale także babkowate czy (szczególnie pożądane) stokrotki.

Druga wersja to samodzielne obsianie fug. Dzięki temu zyskamy pełną kontrolę nad ich ostatecznym wyglądem. Najczęściej w takim wypadku stosuje się różne gatunki traw (należy dobierać takie, które dobrze zniosą deptanie). Alternatywą dla nasion jest posadzenie darni z rolki. Należy pociąć ją na wąskie paski i dokładnie dopasować do przestrzeni między elementami nawierzchni. W takim wypadku należy pamiętać o starannej pielęgnacji która umożliwi dobre ukorzenienie w niezbyt wielkich przestrzeniach.

Grupa roślin mogących rosnąć w tak urządzonych zielonych chodnikach jest bardzo duża i nie sposób wymienić wszystkich. Warto jednak zapoznać się ze szczególnie atrakcyjnymi możliwościami. Pomijając narzucającą się w sposób oczywisty trawę może to być na przykład pięknie kwitnący i bardzo odporny na deptanie i warunki atmosferyczne rozchodnik ostry (jest rośliną trującą – raczej więc nie jest polecany w miejscach w których mogą przebywać dzieci), lub świetnie rosnąca w nasłonecznionych miejscach i równie dobrze znosząca deptanie acena drobnolistna. W podobnych warunkach dobrze poradzi sobie również goździcznik skalnicowy czy zimozielony i pięknie kwitnący floks szydlasty. Na ocienione ścieżki doskonale nadaje się z kolei bardzo atrakcyjny fiołek wonny (także bardzo odporny na kontakt z podeszwami).

Kostki, płyty i... więcej natury

Zielone fugi to jedno z rozwiązań. Nie jedyne jednak. Znakomity efekt może dać także usunięcie niektórych elementów nawierzchni i zastąpienie ich trawą. Szczególnie dobrze nadają się do tego celu kostki nieprostokątne – takie jak na przykład Kreta czy Piazza. Trapezowy kształt elementów zapewni ich lepsze klinowanie się ze sobą, a więc zamiana niektórych z nich na zieleń w znacznie mniejszym stopniu osłabi całość nawierzchni. Jest to szczególnie ważne, jeśli chcemy urozmaicić tym sposobem podjazdy lub inne powierzchnie narażone na duże obciążenia. W wypadku chodników nie ma aż takiego znaczenia.

Można jednak pójść jeszcze dalej i wykonać przejścia w postaci luźno ułożonych płyt. Aby takie rozwiązanie było wygodne, należy pamiętać o ustawieniu ich w odpowiednich odległościach zbliżonych do długości kroku człowieka. Przeciętnie jest to około 62 – 65cm. Posadawiamy je na pięciocentymetrowej warstwie piasku stabilizowanego cementem. Doskonale nadają się do tego celu duże elementy, na których spokojnie zmieści się cała stopa. Świetne będą na przykład płyty tarasowe Blues czy Etno, ale także wszystkie inne odpowiednich rozmiarów.

Warto pamiętać, że jeśli chcemy ustawiać je w jednej linii – dobrze wybrać elementy szersze, chociażby piaskowiec wet cast 30x60cm. Jeśli użyjemy płyt kwadratowych, ze względów ergonomicznych warto ułożyć je mijankowo w sposób odpowiadający naturalnemu rytmowi kroków człowieka. Ułożenie takich płyt w linii prostej wymusi na korzystających z przejścia chodzenie przypominające spacer po linie przy którym stopy stawiane są jedna przed drugą – co na dłuższą metę nie jest zbyt wygodne.

Chodnik z zielonymi fugami

Chodnik z zielonymi fugami

To najprostszy sposób na wprowadzenie zieleni w brukowaną nawierzchnię.

1. Tradycyjnie zaczynamy od korytowania
2. ...następnie krawężnik...
3. ...podbudowa...
4. ...geowłóknina...
5. ...i podsypka piaskowa.
6. Na to ułożona z trzycentymetrowymi odstępami kostka Santorini.
7. Fugi wypełnione humusem...
8. ...powoli zaczynają przerastać zielenią...
9. ...tworząc doskonały efekt.

Chodnik z zielonymi fugami

Niektóre elementy ścieżki zastąpione trawą

Powstałe w ten sposób przestrzenie można traktować jako rodzaj niewielkich doniczek i obsadzać różnymi roślinami. Ilość zielonych przestrzeni może się zwiększać wraz z oddalaniem się ścieżki od domu – w ten sposób uzyskamy efekt bruku powoli „gubiącego się” w trawie.

1. Warstwy i kolejność budowy nie różnią się od tradycyjnego chodnika...
2. ...warto jednak pamiętać o geowłókninie.
3. Kostka brukowa Kreta. Elementy o kształcie trapezu doskonale klinują się między sobą.
4. Niektóre przestrzenie pozostawiamy wolne...
5. ...a następnie wypełniamy humusem...
6. i obsiewamy lub obsadzamy roślinami.

Chodnik z zielonymi fugami

Czyli przejście z luźno ułożonych płyt

W tym wypadku nie ma już wspólnej podkonstrukcji, każda płyta posadawiana jest osobno na fundamencie z piasku stabilizowanego cementem.

1. Grunt rodzimy
2. Fundament piaskowo – cementowy
3. Płyta brukowa (w tym wypadku kostka Santorini)
4. Odpowiednie odstępy między płytami zapewniają wygodę użytkowania.
5. Ułożenie płyt w trzech liniach zapewnia stabilne ustawienie stóp.

Tekst i zdjęcia: źródło – Buszrem


Warto przeczytać

Komentarze

Powiązane artykuły
Nowe treści
To Cię zainteresuje
Nowe rośliny w katalogu
Porady na ten tydzień
Tydzień 10, Sentencja nr:5
Tydzień 10, Sentencja nr:5
W połowie marca można usunąć osłony i rozgarnąć kopczyki, które zimą chroniły krzewy ogrodowe przed mrozem. Osłony warto jednak mieć pod ręką w razie nawrotu przymrozków.
Tydzień 10, Sentencja nr:4
Tydzień 10, Sentencja nr:4
Sprawdzamy okrycia zimowe roślin. Jeśli uległy zniszczeniu – naprawiamy je. Podczas odwilży podlewamy iglaki, szczególnie te, które rosną w pojemnikach na balkonie lub tarasie.
Tydzień 10, Sentencja nr:3
Tydzień 10, Sentencja nr:3
W marcu możemy wysiewać do doniczek i inspektów nasiona ogrodowych roślin jednorocznych oraz warzyw (wczesne odmiany kapusty, sałaty, rzodkiewki, kopru, marchwi). W ogrodzie można siać warzywa wytrzymałe na zimno: rzodkiewka, koper, cebulę, groch (należy przykryć je włókniną).
Tydzień 10, Sentencja nr:2
Tydzień 10, Sentencja nr:2
Niektóre byliny rosnące na rabatach (złocienie, omiegi, ostróżki, rudbekie, liliowce, rozchodniki czy funkie) można rozmnożyć przez podział kęp. Dzięki temu nie tylko rozmnożymy, ale też odmłodzimy rośliny.
Tydzień 10, Sentencja nr:1
Tydzień 10, Sentencja nr:1
Przesadźmy rośliny doniczkowe do większych pojemników. Możemy je też zasilić nawozem.
Polecane
Nowości
Promocje
Serwisy partnerskie
Dom i wnętrze
Twoja strona ogrodu