Dlaczego UE zakazuje plastikowych doniczek?
Unia Europejska intensyfikuje działania w walce z zanieczyszczeniem środowiska. W najnowszym rozporządzeniu dotyczącym opakowań i odpadów opakowaniowych, znalazł się wyraźny zapis o zakazie stosowania plastikowych doniczek jednorazowego użytku. Celem jest ograniczenie odpadów trudnych do recyklingu, których większość kończy na wysypiskach lub w spalarniach.
Doniczki produkcyjne z cienkiego plastiku, w których najczęściej sprzedawane są rośliny w marketach, stanowią znaczący udział w odpadach tworzyw sztucznych. Nie nadają się do wielokrotnego użytku, są trudne w sortowaniu, a wiele z nich trafia do środowiska naturalnego, gdzie rozkładają się przez setki lat.
Od kiedy wejdzie w życie zakaz?
Nowe przepisy nie obowiązują od razu – producentom i sprzedawcom roślin dano czas na przygotowanie się do zmian. Zakaz stosowania jednorazowych plastikowych doniczek zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2030 roku. Do tego czasu firmy muszą dostosować swoją produkcję i logistykę do nowych standardów.
Nie oznacza to jednak, że zmiany zaczną się dopiero za kilka lat. Już teraz wiele firm rozpoczęło proces wdrażania alternatywnych rozwiązań, aby nie zostać zaskoczonymi nowymi regulacjami. W ciągu najbliższych lat rynek roślin doniczkowych przejdzie zauważalną metamorfozę.
Jakie doniczki będą dozwolone?
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem, dopuszczone będą wyłącznie opakowania wielorazowego użytku. W przypadku doniczek oznacza to, że będą musiały nadawać się do ponownego wykorzystania lub recyklingu w obiegu zamkniętym.
Zamiast tradycyjnych, cienkich pojemników z czarnego plastiku, na rynku pojawią się:
-
doniczki biodegradowalne,
-
opakowania z materiałów kompostowalnych,
-
trwałe doniczki wielokrotnego użytku, które klient będzie zobowiązany oddać lub samodzielnie wykorzystać w ogrodzie.
Ważne jest, że definicja „opakowania wielokrotnego użytku” w rozporządzeniu jest szczegółowa i wiąże się z kryteriami trwałości, czyszczenia, etykietowania oraz zdolności do wielokrotnego obiegu w systemie logistycznym. Zwykłe plastikowe doniczki nie spełnią tych warunków.
Jakie będą konsekwencje dla ogrodników i klientów?
Dla producentów i sprzedawców to spore wyzwanie organizacyjne i logistyczne. Muszą:
-
zainwestować w nowe systemy opakowań,
-
przystosować linie produkcyjne,
-
przekonać klientów do nowych zasad zakupów.
Dla klientów ogrodniczych i hobbystów zmieni się przede wszystkim sposób kupowania roślin. Możliwe, że:
-
rośliny będą sprzedawane w doniczkach zwrotnych, podobnie jak butelki wielokrotnego użytku,
-
cena roślin wzrośnie, bo koszt ekologicznych opakowań i logistyki będzie wyższy,
-
pojawią się systemy kaucyjne za pojemniki.
Choć zmiany mogą na początku budzić frustrację, w dłuższej perspektywie przyniosą korzyści środowisku i ograniczą ilość śmieci w naszych ogrodach i domach.
Czy plastikowe doniczki całkowicie znikną?
Nie wszystkie. Zakaz dotyczy wyłącznie opakowań jednorazowego użytku wprowadzanych na rynek. Doniczki, które już posiadamy w domach, czy też te, które są grubsze, solidniejsze i przeznaczone do wieloletniego użytku – nie będą objęte zakazem.
Co więcej, przepisy nie zakazują używania plastiku jako materiału, lecz określają warunki jego ponownego użycia i przetwarzania. Jeśli plastikowe doniczki zostaną zaprojektowane zgodnie z nowymi standardami wielokrotnego użytku – nadal będą mogły funkcjonować w obiegu.
Rewolucja, której nie da się zatrzymać
Nowe przepisy unijne to początek końca jednorazowych doniczek z plastiku, jakie znamy. Choć zmiany wejdą w życie dopiero w 2030 roku, to skutki nowej regulacji będą odczuwalne dużo wcześniej. Producenci i sprzedawcy już dziś muszą szukać ekologicznych alternatyw, a klienci – przygotować się na nowy sposób kupowania roślin.
To ważny krok ku bardziej zrównoważonemu ogrodnictwu. Zamiast wyrzucać kolejne plastikowe pojemniki, zaczniemy działać w duchu recyklingu i odpowiedzialnej konsumpcji. Ostatecznie zyska na tym nie tylko środowisko, ale też jakość produktów dostępnych w sklepach ogrodniczych.