Logo
Logo
Gardeners' world lipiec - sierpień 2021
22
Okazje
Artykuł na: 4-5 minut

Kowal bezskrzydły: prawdziwe życie "tramwajarza"

Kowala bezskrzydłego, zwanego często tramwajarzem, można w zasadzie spotkać w każdym ogrodzie. Najczęściej występuje w ogromnych skupiskach, co jest głównym powódem jego problemów z... człowiekiem. Stworzenie nie szkodzi zieleni ogrodowej, a w środowisku pełni koniec końców dość pożyteczne funkcje, działając i żyjąc zgodnie z zasadą: "nic nie może się zmarnować".

 

Kowal bezskrzydły (Pyrrhocoris apterus) to pluskwiak z rodziny kowalowatych (Pyrrhocoridae). Jego najbardziej znana, potoczna nazwa – tramwajarz, prawdopodobnie wzięła się to od tego, że w czasie kopulacji owady te łączą się ze sobą odwłokami i potrafią tak wytrwać nawet przez kilkadziesiąt godzin! Wyglądają jak żywe, owadzie tramwaje przegubowe przy czym nie tracą na zwinności – pary złączonych owadów poruszają się bez najmniejszych problemów, przy czym dzieci czasem nawet upierają się, że "te podwójne są przecież szybsze!"

Owad doczekał się także jeszcze innej, mniej chlubnej nazwy – "cmentarnik". Na cmentarzach był i jest spotykany prawdopodobnie z uwagi na dostępność pokarmu. W miejscach spoczynku naszych bliskich często sadzi się lipy oraz mało wymagające robinie akacjowe, a soki roślinne tych drzew to jeden z głównych pokarmów kowali.

Czy "tramwajarz" powoduje szkody?

Owad ze względu na powszechne i masowe występowanie jest często tępiony tak jak organizmy szkodliwe. Zdarza się, że spotyka się go nie tylko w ogrodach, ale także elementach małej architektury, elewacji domów oraz w ich wnętrzu. Nie jest to jednak szkodnik zieleni czy martwego drewna. Po prostu obiera sobie takie miejsca na kryjówki lub wygrzewa się na słońcu (to ciepłolubny gatunek).

Żywi się sokiem z wspomnianych wcześniej lip i robinii, nie czyniąc im szkody. Swoje kłujki (element aparatu gębowego owadów) wbija w nasiona, które spadły już na ziemię. Czasem spożywa także soki z opadniętych owoców oraz martwych owadów (nawet w obrębie gatunku!).

Naturalni wrogowie kowala

Kowal ma krzykliwe odstraszające czerwono-czarne zabarwienie (młode osobniki są pomarańczowe). Dla wielu drapieżników to wystarczy, aby pozostawić go w spokoju. W dodatku może produkować cuchnącą wydzielinę (produkt uboczny przy spożywaniu nasion). Z tego względu owad z reguły żyje i rozmnaża się nieniepokojony przez dziką faunę. Do "smakoszy" kowali bezskrzydłych można zaliczyć borsuki, chociaż i dla nich są raczej pokarmem alternatywnym – na tzw. "czarną godzinę". Okazuje się więc, że największym wrogiem tych zwierząt jest... człowiek. Kowal ze względu na swoją liczebność wielokrotnie uraża poczucie estetyki ludzi, a u niektórych budzi strach.

Kowale bezskrzydłe
Fot. Jerzy Górecki/Pixabay

Lokalna społeczność z ograniczoną odpowiedzialnością?

Kowal żyje w dużych grupach, nie jest to jednak "społeczeństwo" tak rozwinięte jak u pszczół czy mrówek. Kowale chociaż żyją razem, to jednak osobno. W żadnym stopniu nie współpracują ze sobą (no może poza dezorientowaniem przeciwnika swoją ilością). Wręcz przeciwnie – zdarza się, że dochodzi wśród nich do aktów kanibalizmu. Przeżywa najsilniejszy – biada tym słabym i chorowitym!

Kowale łączą się w pary jedynie w czasie godów. Pomimo że do zapłodnienia dochodzi szybko, owady na długo pozostają złączone ze sobą: samica pełni rolę... lokomotywy i kierowniczego, a samiec posłusznie za nią wędruje. Tak długi akt prawdopodobnie podyktowany jest egoizmem samca (próbą przekazania genów). W ten sposób osobnik męski niweluje ryzyko zapłodnienia danej samicy przez rywala.

Tekst: źródło – Michał Mazik/egros.pl/ogrod-z-pasja, zdjęcie tytułowe: Ulrike Leone/Pixabay

Warto przeczytać
Nowe treści

Komentarze

Porady na ten tydzień
Tydzień 30, Sentencja nr:8
Tydzień 30, Sentencja nr:8
Nie zapomnijmy o pielęgnacji róż. Ważne jest systematyczne usuwanie przekwitłych kwiatów oraz wycinanie dzikich pędów.
Tydzień 30, Sentencja nr:7
Tydzień 30, Sentencja nr:7
Po zakończeniu zbioru wczesnych malin usuwamy zeszłoroczne pędy, na których znajdowały się owoce. Palimy je, bo mogą stanowić źródło chorób. Jeśli młode gałązki są słabe lub połamane też je wycinamy przy samej ziemi.
Tydzień 30, Sentencja nr:6
Tydzień 30, Sentencja nr:6
Pamiętajmy o usuwaniu nadmiaru roślin wodnych z oczka, w przeciwnym razie może dojść do zaburzenia równowagi biologicznej w zbiorniku. Rośliny nie powinny zajmować więcej niż 1/3 powierzchni lustra wodnego.
Tydzień 30, Sentencja nr:5
Tydzień 30, Sentencja nr:5
Latem trawa jest bardziej narażona na wysychanie (szczególnie młode trawniki, założone w tym sezonie), dlatego trzeba ją systematycznie nawadniać (co 1-3 dni). Podlewanie najlepiej przeprowadzać wczesnym rankiem lub późnym wieczorem.
Tydzień 30, Sentencja nr:3
Tydzień 30, Sentencja nr:3
Jeżeli trawa na naszym trawniku jest żółta, dobrze ją podlejmy, a następnie (gdy się zazieleni) skośmy i zasilmy nawozem azotowym.
 
Serwisy partnerskie
Dom i wnętrze
Twoja strona ogrodu