Logo
Logo

Dlaczego jest coraz mniej wróbli? Jak nasze działania wpływają na ich populację i co możemy zrobić, by im pomóc?

Widok wróbli, tych niewielkich, lecz pełnych życia ptaków, od dawna jest częścią naszego codziennego krajobrazu. Jednakże, w ostatnich latach ich obecność staje się coraz rzadsza, co budzi zaniepokojenie i stawia pytanie: dlaczego wróbli ubywa i jak możemy odwrócić ten niepokojący trend? W tym artykule przyjrzymy się przyczynom zmniejszającej się populacji wróbli oraz praktycznym sposobom, w jakie każdy z nas może przyczynić się do ich ochrony.

Wróble w naszych miastach o ogrodach.: Jak możemy pomóc im przetrwać?

Wróble znane są jako pospolity gatunek ptaka, a ich widok do niedawna nikogo nie dziwił. Od ponad dwudziestu tysięcy lat towarzyszą człowiekowi, mają niesamowitą zdolność adaptowania się do nowych warunków i całkiem nieźle radzą sobie nawet w dużych miastach. Jednocześnie od jakiegoś czasu bardziej spostrzegawczy obserwatorzy na ich widok mogą odczuwać zdumienie. Rzeczywiście, jest ich coraz mniej, a jeśli nie uzyskają pomocy ze strony ludzi, z roku na rok będzie ich ubywać. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy i jak można im pomóc?

Wydaje się, że wróble domowe spotykamy co krok. Dlatego spadek ich liczebności budzi zaniepokojenie. Na szczęście ogrodnicy mogą odwrócić tę tendencję.

Onet100 / YouTube


Dlaczego wróbli jest coraz mniej?

Wróble towarzyszą człowiekowi od tysięcy lat, a ich jaja były swego czasu uważane za przysmak. Większość wróbli domowych osiedla się w odległości kilkuset metrów od miejsca, w którym się urodziła. Żyją przeciętnie trzy lata, o ile przeżyją zimę.

W ciągu nieco ponad dwóch dekad wyginęło blisko 1,5 miliona wróblich par, a główną przyczyną takiej sytuacji jest postęp cywilizacyjny. Te niewielkie ptaki uwielbiają zakładać swoje gniazda w otworach wentylacyjnych i wszelkich dostępnych w fasadach budynków szparach. Tymczasem od początku dwudziestego wieku rozpoczął się etap masowego ocieplania budynków, a wygładzone fasady nie dają ptakom szansy na zakładanie gniazd w dotychczas łatwo dostępnych miejscach.

Przepisy prawne zawierają regulację na temat remontowania budynków, w których znajdują się gniazda. Mówią one, że nie wolno rozpocząć prac dopóki ptaki nie podrosną i nie opuszczą danego miejsca samodzielnie. Jest to jednak tylko teoria, a w praktyce sytuacja przedstawia się zgoła inaczej. Brak budek lęgowych dla zdezorientowanych ptaków i brak możliwości rozmnażania się czy wychowywania młodych sprawia, że populacja wróbli maleje z roku na rok.

Wróbel zimą
Fot. Danita Delimont / AdobeStock

Kolejnym czynnikiem przyczyniającym się do spadku populacji wróbli są przesadnie zadbane ogrody, w których regularnie stosowane są środki owadobójcze. W rezultacie wróble trafiają na jedną listę z innymi gatunkami ptaków czy jeżami, które pozbawione są jedzenia. W przypadku wróbli aspekt ten jest o tyle ważny, że w okresie lęgowym karmią młode wyłącznie owadami i larwami.

Nie bez znaczenia są również zanieczyszczenia produkowane bezustannie przez człowieka. Tworzywa sztuczne, które wróble uznają za pożywienie, oraz metale ciężkie znajdujące się w urządzeniach grzewczych i nie tylko mają zabójczy wpływ na ptaki.

Liczebność wróbli drastycznie spada - alarmują ornitolodzy. Wprawdzie nie jest to jeszcze gatunek ginący, ale liczba tych ptaków maleje z każdym rokiem – mówi prezes Przemyskiego Towarzystwa Ornitologicznego, Przemysław Kunysz. Źródło PAP Nauka w Polsce

W przeszłości, na terenach wiejskich, wróble miały łatwy dostęp do pomieszczeń gospodarczych, gdzie hodowano liczne zwierzęta, zapewniając ptakom obfitość pożywienia. Szczególnie obfite źródło pokarmu stanowiły odchody koni, które były wówczas powszechnie używane. Obecnie, z powodu zmian w rolnictwie i hodowli, wróble straciły te naturalne źródła pożywienia

Coraz trudniej spotkać wróbla. Doprowadziliśmy do tego sami, zamiłowaniem do estetycznie wykończonych elewacji, przekształcaniem zieleni miejskiej i większą dbałością o czystość na osiedlach – mówi ornitolog z Instytutu Zoologii PAN, prof. Maciej Luniak. Źródło PAP Nauka w Polsce


Wróbel w ogrodzie
Fot. Oliver / AdobeStock

Dlaczego warto pomagać wróblom? 

Odpowiedź na to pytanie jest twierdząca, chociaż uzasadnienie może przybrać różne formy w zależności od sytuacji danej osoby. Niektórzy chcą pomagać wróblom z naturalnej troski o bezradne stworzenia, którym jest trudniej ze względu na destrukcyjną działalność człowieka, co ma miejsce zwłaszcza w okresie zimowym. Inni z kolei doskonale wiedzą, że wróble są szalenie pożyteczne, zwłaszcza, jeśli ktoś jest właścicielem działki lub ogrodu przydomowego.

Ptaki te na ogół odżywiają się najchętniej ziarnami zbóż, nasionami i owocami, ale w okresie lęgowym karmią młode owadami i larwami owadów. Są to najczęściej insekty uznawane powszechnie za szkodniki niszczące plony, byliny czy krzewy ozdobne. Obecność wróbli w okolicy przyczynia się więc do tego, że uprawy są bezpieczniejsze, a ogród wygląda znaczne estetyczniej. Jego właściciel może też zaoszczędzić sporo pieniędzy, które w przeciwnym razie musiałby wydawać na specjalistyczne środki owadobójcze.  

W jaki sposób to zrobić? 

Ogromną pomocą dla tych niewielkich ptaków będzie udostępnienie im stropodachów, z których ludzie i tak nie korzystają. Żyjące w miastach wróble znajdują tam schronienie, a przede wszystkim miejsce, w którym można spokojnie wychowywać młode. Alternatywą dla tego rozwiązania jest montaż budek lęgowych, które powinny zawisnąć daleko od okna i najlepiej od strony, która nie sąsiaduje z ruchliwą ulicą.

Ptaki te uwielbiają również gęste krzewy, gdzie latem spędzają noce, a często chronią się przed drapieżnikami. Jeśli w ogrodzie przydomowym rosną żywopłoty i krzewy o zwartym pokroju, nie powinno się ich spryskiwać chemicznymi środkami. Mali goście szukający tam schronienia sami zadbają o to, aby nie żerowały na nim szkodniki. Najważniejsze jest zaś dokarmianie wróbli poprzez wieszanie karmników wypełnionych jedzeniem, za którym ptaki przepadają. 

Wróble w domku dla ptaków
Fot. Jennifer / AdobeStock

Karmnik dla wróbli: jaki powinien być i co powinno się w nim znaleźć? 

Wróble nie należą do wybrednych ptaków, ale można odnieść wrażenie, że kierują się zakodowanymi genetycznie zasadami w doborze karmników i miejsc na gniazda. Doskonale wyczuwają, jakie kolory umożliwiają im skuteczny kamuflaż, dlatego karmnik nie powinien rzucać się w oczy. Czerwień i kolor żółty odpadają w przedbiegach, a najlepszym wyborem będą szarości, brąz czy matowa zieleń. Drewniane karmniki, które można kupić w marketach za grosze, sprawdzą się tutaj najlepiej.

Powinno się je wieszać w mniej uczęszczanej części ogrodu czy tarasu i w taki sposób, aby dostęp do jedzenia był łatwy. O ile w okresie lęgowym wróble samodzielnie będą znajdowały owady i ich larwy w glebie, o tyle w karmniku wystarczą im nasiona, ziarna zbóż, płatki owsiane czy też owoce. Latem i wiosną warto zapewnić im również zbiorniczek z wodą, która posłuży zarówno do zaspokojenia pragnienia, jak i uwielbianych przez wróble kąpieli.

Masywne dzioby pozwalają wróblom rozłupywać całkiem duże nasiona, jak np. słonecznika. Nasion, opadłych lub zdmuchniętych z roślin przez wiatr, ptaki te poszukują przede wszystkim na ziemi. Jadają także niektóre owoce, np. jagody bzu czarnego, a pisklęta karmią prawie wyłącznie owadami, zwłaszcza mszycami.
 
Niezwykle podobne do wróbli mazurki w karmniku
Fot. kichigin19 / AdobeStock

Jak zachęcić wróble do gniazdowania w naszych ogrodach? 

Wróble docenią nie tylko te miejsca, w których będą mogły się najeść, ale te, w których poczują się bezpiecznie. Wspomniane wcześniej krzewy są dla nich o tyle kuszące, że stanowią schronienie przed innymi drapieżnikami, ale i idealną noclegownię. Zróżnicowana roślinność to pierwszy czynnik wpływający na to, że ptaki poczują się w ogrodzie bardzo dobrze, ponieważ nie przepadają za pustymi przestrzeniami, w których czują się bezbronne i wystawione na widok naturalnych wrogów.

Kolejną kwestią, którą warto rozważyć, jest montaż budki lęgowej. Dzięki niej ptaki w jednym miejscu otrzymają nie tylko idealną przestrzeń do życia i jedzenie, ale również możliwość rozmnażania się i wychowania młodych. Takie warunki sprawią, że staną się nie tyle stałymi bywalcami ogrodu, co po prostu jego regularnymi mieszkańcami. Ptasie trele i mniejsza ilość szkodników wśród upraw będą zaś dla gospodarzy zapłatą za wszelką pomoc, która nie jest kosztowna. 

Wróble są nie tylko integralną częścią naszego ekosystemu, ale także symbolem współistnienia natury i urbanizacji. Ich spadek populacji jest wyraźnym sygnałem, że musimy działać. Poprzez proste zmiany, takie jak montaż budek lęgowych, zachowanie zróżnicowanej roślinności w naszych ogrodach i ograniczenie stosowania środków chemicznych, możemy stworzyć bezpieczne i przyjazne środowisko dla tych małych ptaków. Pamiętajmy, że każdy z nas może mieć wpływ na przyszłość wróbli i innych dzikich zwierząt. Dzięki naszym wspólnym wysiłkom, możemy zapewnić, że radosne trele wróbli będą nadal rozbrzmiewać w naszych ogrodach i miastach.

 

Tekst: ZO, zdjęcie tytułowe: drakuliren, K.-U. Häßler / AdobeStock

Autor
Dlaczego jest coraz mniej wróbli? Jak nasze działania wpływają na ich populację i co możemy zrobić, by im pomóc?
Dlaczego jest coraz mniej wróbli? Jak nasze działania wpływają na ich populację i co możemy zrobić, by im pomóc?
Redakcja portalu ZielonyOgrodek.pl

Portal ZielonyOgrodek.pl prowadzony jest przez doświadczony zespół redakcyjny. Tworzymy dla Was treści z pasją i zaangażowaniem, ale przede wszystkim dzielimy się naszymi pomysłami i ogrodowym doświadczeniem.

Tagi
Porady ogrodnicze
Ptaki + WSZYSTKIE TAGI
Powiązane tematy
 

Komentarze

Dodaj komentarz
Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu. Może będziesz pierwsza/-y? Zajrzyj na Forum ZielonyOgrodek.pl