Data 1 stycznia 2030 roku dotyczy starszych domów i mieszkań
W domach i mieszkaniach użytkowanych przed 23 grudnia 2024 roku obowiązek instalowania autonomicznych czujek dymu zacznie obowiązywać 1 stycznia 2030 roku. Dotyczy to również czujek tlenku węgla, ale tylko w pomieszczeniach objętych takim wymaganiem.
Termin wynika z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 21 listopada 2024 roku, które zmieniło przepisy dotyczące ochrony przeciwpożarowej budynków.
Jak przypomina Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej w oficjalnym komunikacie, wymagania wprowadzane są stopniowo. Właściciele starszych mieszkań otrzymali kilkuletni okres na dostosowanie się do nowych zasad.
Nie oznacza to jednak, że do 2030 roku warto czekać z zakupem urządzeń. Czujka dymu może odpowiednio wcześnie ostrzec przed pożarem, a czujka czadu wykryć zagrożenie, którego człowiek nie jest w stanie rozpoznać za pomocą węchu.
Nowe lokale podlegają obowiązkowi według wcześniejszych zasad
Od 23 grudnia 2024 roku nowe domy i mieszkania oddawane do użytkowania muszą być wyposażone w wymagane czujki już w momencie rozpoczęcia użytkowania.
Przepisy przewidują co najmniej jedną autonomiczną czujkę dymu w lokalu mieszkalnym. Jeśli znajdują się w nim pomieszczenia z urządzeniami spalającymi paliwo, może być również wymagane zamontowanie czujki tlenku węgla.
Osobny termin dotyczył obiektów, w których świadczone są usługi hotelarskie, między innymi pokoi gościnnych czy apartamentów wynajmowanych krótkoterminowo.
W przypadku takich obiektów użytkowanych przed 23 grudnia 2024 roku obowiązek zaczął obowiązywać 30 czerwca 2026 roku. Czujki dymu są tam wymagane, a czujki czadu trzeba stosować w określonych przepisami pomieszczeniach.
To oznacza, że w listopadzie 2026 roku wymagania dotyczą już zarówno nowych lokali mieszkalnych, jak i wcześniej działających obiektów noclegowych.
Czujka dymu i czujka czadu wykrywają różne zagrożenia
Choć oba urządzenia często wyglądają podobnie, nie pełnią tej samej funkcji.
Czujka dymu reaguje na obecność dymu mogącego świadczyć o rozwijającym się pożarze. Uruchamia alarm, który ostrzega mieszkańców i daje im możliwość szybkiej ewakuacji.
Czujka tlenku węgla, nazywana czujką czadu, wykrywa niebezpieczne stężenie tlenku węgla powstającego podczas nieprawidłowego spalania paliwa. Czad jest bezbarwny i bezwonny, dlatego nie można polegać na własnych zmysłach.
Jest jeszcze czujnik gazu, który wykrywa ulatniający się gaz, np. ziemny lub LPG. Nie zastępuje on czujki czadu ani dymu, a omawiane przepisy nie wprowadzają powszechnego obowiązku jego montażu.
Na rynku dostępne są także urządzenia wielofunkcyjne. Przy zakupie trzeba jednak sprawdzić, jakie zagrożenia rzeczywiście wykrywają i czy spełniają wymagane normy.
Czujka tlenku węgla jest potrzebna tam, gdzie spalane jest paliwo
Obowiązek montażu czujki czadu dotyczy co do zasady pomieszczeń, w których spalane jest paliwo stałe, ciekłe lub gazowe. Mogą to być na przykład pomieszczenia z kominkiem, piecem na drewno, kotłem lub piecykiem gazowym.
Ważne są jednak dwa wyjątki zapisane w przepisach.
Czujka tlenku węgla nie jest obowiązkowa na podstawie tego rozporządzenia, gdy proces spalania odbywa się w urządzeniu z zamkniętą komorą spalania. Wyjątek dotyczy również gazowych urządzeń przeznaczonych do przygotowywania posiłków, takich jak kuchenki gazowe.
Sama obecność kuchenki gazowej w mieszkaniu nie oznacza więc automatycznie obowiązku instalowania czujki czadu. Nie zmienia to faktu, że dodatkowe zabezpieczenie może zwiększać bezpieczeństwo domowników.
Urządzenie musi być zamontowane zgodnie z instrukcją producenta
Samo kupienie czujki nie wystarczy. Aby prawidłowo wykrywała zagrożenie, musi zostać umieszczona we właściwym miejscu.
Czujki dymu zazwyczaj montuje się na suficie, natomiast miejsce instalacji czujki tlenku węgla zależy od jej konstrukcji i zaleceń producenta. Nie należy zakładać, że oba urządzenia można zamontować w identyczny sposób. Znaczenie mają również odległości od ścian, okien, nawiewów i urządzeń grzewczych.
Przepisy wyraźnie wskazują, że czujki trzeba instalować, konserwować i użytkować zgodnie z instrukcjami producentów. Warto też regularnie wykonywać test działania, kontrolować stan baterii i przestrzegać terminu wymiany całego urządzenia.
Czujka nie zastępuje przeglądu komina i wentylacji
Nawet najlepszy detektor nie naprawi niesprawnego pieca, niedrożnego przewodu kominowego ani źle działającej wentylacji.
Dlatego przed sezonem grzewczym należy zadbać o stan instalacji oraz wymagane przeglądy i czyszczenie przewodów kominowych. Nie wolno zasłaniać kratek wentylacyjnych ani ograniczać dopływu powietrza potrzebnego do bezpiecznej pracy urządzeń grzewczych.
Jeśli uruchomi się alarm czujki czadu, trzeba potraktować go poważnie, opuścić zagrożone miejsce i wezwać pomoc pod numerem 112. Nie należy pozostawać w pomieszczeniu, próbując samodzielnie znaleźć przyczynę alarmu.
Choć właściciele starszych mieszkań mają jeszcze czas na spełnienie wymagań prawnych, początek sezonu grzewczego jest dobrym momentem, aby zadbać o bezpieczeństwo już teraz. Data 2030 oznacza termin obowiązku dla określonych lokali, a nie datę, od której czujki zaczną być potrzebne.