Pojawienie się chrząszcza lub innego owada przy stosie polan nie musi oznaczać, że konstrukcja domu została zaatakowana przez „korniki”. Wiele organizmów rozwijało się wcześniej w konkretnym kawałku drewna i po jego opuszczeniu nie jest w stanie zasiedlić suchych mebli, podłogi ani więźby. Mimo to ich obecność w salonie jest uciążliwa.
Ciepło przerywa zimowy spokój owadów
Drewno składowane na zewnątrz ma temperaturę zbliżoną do otoczenia. Ukryte w nim larwy i dorosłe owady pozostają mało aktywne. Po przeniesieniu polan do ogrzewanego pokoju otrzymują nagły sygnał, że warunki się zmieniły. Po kilku dniach mogą wyjść przez istniejące szczeliny i otwory.
Najczęściej zauważamy pojedyncze chrząszcze, błonkówki lub pajęczaki. Mogą pojawić się również mrówki i inne drobne bezkręgowce ukryte pod odstającą korą. Z reguły kierują się w stronę okna, ponieważ przyciąga je światło.
Nie próbuj rozpoznawać wszystkich owadów jako korników. Korniki są związane przede wszystkim z drzewami i świeżym drewnem określonych gatunków. Zupełnie inne szkodniki mogą atakować elementy konstrukcyjne lub meble. Jeżeli owady wychodzą bezpośrednio ze ściany, podłogi albo belki, a nie z przyniesionych polan, problem wymaga oddzielnej oceny.
Przynoś tylko zapas potrzebny na krótko
Najprostsza zasada brzmi: większość opału pozostaw w chłodnym miejscu, a do domu zabieraj ilość potrzebną na jeden lub kilka wieczorów. Polana zostaną wtedy spalone, zanim ukryte organizmy zdążą się uaktywnić i opuścić drewno.
Przed wniesieniem obejrzyj szczapy, strząśnij luźną korę i usuń pajęczyny. Nie uderzaj jednak mocno polanami o elewację ani taras, ponieważ można uszkodzić nawierzchnię. Drewna nie myj i nie mocz – opał powinien pozostać suchy.
Domowy kosz ustaw na łatwej do posprzątania powierzchni, z dala od zasłon oraz innych materiałów palnych. Regularnie usuwaj korę, pył i drobne okruchy gromadzące się na dnie. Nie układaj zapasu bezpośrednio przy gorącej obudowie kominka.
Drewno potrzebuje przewiewu, nie szczelnej folii
Główny zapas powinien być osłonięty od opadów, uniesiony nad ziemią i wentylowany z boków. Szczelne owinięcie całego stosu folią zatrzymuje wilgoć oraz ogranicza schnięcie. Górę można zabezpieczyć przed deszczem i śniegiem, pozostawiając swobodny przepływ powietrza.
Polan nie układaj bezpośrednio przy elewacji. Zachowanie odstępu ułatwia wentylację, kontrolę ściany i sprzątanie. Dokładne zasady składowania opisuje poradnik wyjaśniający, jak zabezpieczyć drewno opałowe przed wilgocią i gniciem.
Jeżeli zużywasz dużo opału, praktycznym rozwiązaniem jest dobrze zaprojektowane zadaszenie. Przy planowaniu można skorzystać z instrukcji pokazującej, jak zbudować przewiewną drewutnię.
Nie opryskuj polan przeznaczonych do spalenia
Drewna kominkowego nie należy profilaktycznie nasączać żadnymi preparatami owadobójczymi. Podczas spalania substancje naniesione na powierzchnię mogą uwalniać niepożądane opary. Nie wkładaj do paleniska również drewna impregnowanego, lakierowanego, klejonego ani pozostałości płyt meblowych.
Pojedyncze owady, które wyszły z polan, można zebrać odkurzaczem lub złapać do pojemnika. Jeżeli regularnie pojawia się ich bardzo dużo, ogranicz wnoszony zapas i skontroluj miejsce zewnętrznego składowania. Wilgotne, częściowo rozkładające się drewno jest atrakcyjniejsze dla wielu organizmów niż dobrze wysuszone szczapy.
Kilka polan przy kominku nie stanowi zwykle problemu. Ryzyko rośnie, gdy w ogrzewanym pomieszczeniu tygodniami leży duży stos. Drewno najlepiej magazynować w chłodzie, a do domu przynosić krótko przed spaleniem.