Logo
Logo
Do góry

"Z tatą w przyrodę" - niezwykła książka dla dzieci o polskich zwierzętach

Większość polskich dzieci zna takie zwierzęta jak lew, słoń czy żyrafa, lecz nie znają rodzimych zwierząt. Uważają, że są nudne. O tym, że nie jest to prawda przekonuje Wojciech Mikołuszko w książce „Z tatą w przyrodę”. Książka jest już dostępna w księgarniach.

Dzieci, ale niestety również i dorośli, nie wiedzą jak bardzo się mylą, i jak bardzo nie znają własnej przyrody. „Jestem pewien, że ludzie z innych krajów tak samo fascynują się naszymi zwierzętami, podczas gdy my ich nie doceniamy” – pisze Wojciech Mikołuszko.

Przypomina się powiedzenie, że cudze chwalicie a swego nie znacie. Polska przyroda jest tego dobrym przykładem. Bo czy wiemy, że kawki, i w ogóle krukowate, są jednymi z najbardziej inteligentnych ptaków świata, brylują również wśród zwierząt. A przecież spotykamy je niemal na co dzień.

Kruki potrafią posługiwać się narzędziami, oczywiście tymi, które znajdą w przyrodzie. Potrafią je nawet sobie wytworzyć, jeśli zajdzie taka potrzeba. Z patyków robią haczyki, by wyciągnąć larwy owadów spod drzew. Są nawet zdolne do szpiegowania swych towarzyszy, żeby wyśledzić gdzie chowają pokarm.

Kawki znakomicie przystosowały się do życia w miastach. W polskich aglomeracjach pojawiły się po II wojnie światowej, gdy upatrzyły sobie ruiny budynków. Zmieniły dziuple na przewody wentylacyjne, kominy i szczeliny w budynkach.

W Polsce żyje siedem gatunków ptaków z rodziny krukowatych. Jedynie sójka, orzechówka i kruk zamieszkują głównie w lasach, pozostałe przeniosły się do wsi i miast.


Niektóre ptaki przestają nawet odlatywać na zimę, na przykład szpaki. Nie tylko z powodu ocieplania się klimatu, jak twierdzą klimatolodzy. Prawdą jest, że łatwiej im przetrwać łagodniejszą zimę, ale są również dokarmiane przez ludzi.

książka Z Tatą w przyrodę  
Wojciech Mikołuszko jest dziennikarzem, pisze m.in., dla „Gazety Wyborczej”, wydał kilka książek popularnonaukowych dla dzieci: „Tato, a dlaczego” oraz „Tato, a po co”. Najnowszą jego publikację zilustrował Tomasz Samojlik, który mieszka na skraju Puszczy Białowieskiej i zajmuje się jej badaniem. Również pisze dla dzieci, wydał m.in. „Norka zagłady” i „Ostatni Żubr”.  

Czy jesienią i zimą ptaków nie należy dokarmiać? O to spierają się przyrodnicy. Mikołuszko jest za tym, żeby ustawiać karmniki, byle nie za wcześnie. Najlepiej zrobić to na przełomie listopada i grudnia, gdy pozostały jedynie te osobniki, które nie chciały lub nie mogły odlecieć.

Nie bójmy się zaskrońców, najpospolitszego węża Polski o długości do 1 m. Potrafi syczeć, a nawet rzucić się na swego prześladowcę, ale nie użądli. Jak wiele innych zwierząt, np. szczury, w chwili zagrożenia potrafi jedynie udawać martwego. Otwiera jamę gębową i wysuwa język.

Kiedyś takiego zaskrońca przyniósł w obejście mój kot norweski leśny. Zaskroniec wystawał po bokach jego paszczy, wydawało się, że nic go już nie uratuje. Udało się go delikatnie wysunąć z zębów drapieżnika, jakim są domowe koty, potem przez jakiś czas leżał jeszcze w trawie, ale po chwili zniknął.

Groźniejsze jest ukąszenie żmii zygzakowatej. Jej jad może uszkadzać układ nerwowy, rozrzedza krew i powoduje arytmię serca, jednak groźne powikłania może spowodować jedynie u dzieci i osób starszych. Ludziom zdrowym takie ukąszenie nie zagraża.



Źródło: PAP - Nauka w Polsce www.naukawpolsce.pap.pl

 

To Cię zainteresuje
Warto przeczytać
Twoja strona ogrodu

Zanim opuścisz stronę, zapisz się do bezpłatnego newslettera Zielonego Ogródka i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie Magazynu
Gardeners` World Polska.

W naszym newsletterze co tydzień znajdziesz:
  • - aktualności z branży ogrodniczej,
  • - porady ogrodnicze krok po kroku,
  • - projekty i reportaże z wizyt w ogrodach,
  • - katalog roślin ogrodowych i doniczkowych.