Logo
Logo
Gardeners' world listopad - grudzień 2019

Zanim opuścisz stronę, zapisz się do bezpłatnego newslettera Zielonego Ogródka i pobierz GRATIS elektroniczne wydanie Magazynu
Gardeners` World Polska.

W naszym newsletterze co tydzień znajdziesz:
  • - aktualności z branży ogrodniczej,
  • - porady ogrodnicze krok po kroku,
  • - projekty i reportaże z wizyt w ogrodach,
  • - katalog roślin ogrodowych i doniczkowych.
11
Do góry
Artykuł na: 6-9 minut

Nawet 30% kleszczy może roznosić groźne choroby

Borelioza, anaplazmoza, babeszjoza, zapalenie mózgu – na te groźne i trudne do wyleczenia choroby możemy zapaść, kiedy zaatakuje nas kleszcz – nosiciel takich patogenów. Z badań wynika, że na niektórych obszarach Polski ok. 30% kleszczy ma któryś z nich, lub kilka naraz!

Przeczytaj także
100 pomysłów na świąteczne prezenty dla ogrodników
Przeczytaj także
100 pomysłów na świąteczne prezenty dla ogrodników
Każdy ogrodnik marzy o czym innym, ale prawie każdy kocha naturalne materiały i prezenty, które kojarzą się z roślinami, naturą, ogrodem,...

Badania nad kleszczami

Jak podkreślił w rozmowie z PAP kierownik Zakładu Parazytologii Wydziału Farmacji z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej w Sosnowcu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. Krzysztof Solarz, 30% to dane uśrednione. Odsetek zakażonych lub zarażonych kleszczy może być bowiem lokalnie znacznie wyższy, jak w Puszczy Niepołomickiej, gdzie ok. 60 proc. kleszczy jest nosicielami patogenów powodujących anaplazmozę i babeszjozę, a kilka proc. także boreliozę.

Prof. Solarz kierował zakończonym niedawno trzyletnim projektem badawczym w ramach Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego, badającym ryzyko ekspozycji na kleszcze i choroby odkleszczowe na terenie południowej Polski. Zbadano całą powierzchnię województwa podkarpackiego, małopolskiego, śląskiego i opolskiego.

Nasze badania potwierdzają, że powszechny w społeczeństwie lęk przed kleszczami jest uzasadniony. Ich liczebność jest duża, zwłaszcza w miejscach, gdzie ludzie wypoczywają, a znaczący odsetek jest też nosicielami groźnych chorób” – powiedział PAP prof. Solarz.

kleszcz zbliżenie fot. Richard Bartz CC BY-SA 2.5 Wikimedia CommnsFot. Richard Bartz/CC BY-SA 2.5/Wikimedia Commons

Celem projektu było stworzenie mapy występowania kleszczy i ocena ryzyka narażenia na choroby odkleszczowe, a w konsekwencji poprawa bezpieczeństwa turystów, zbieraczy runa leśnego i osób zawodowo narażonych na kontakt z kleszczami, jak leśnicy i rolnicy. Badania wykazały, że spośród 19 gatunków kleszczy występujących w faunie polskiej najczęstszym w południowej Polsce jest kleszcz pospolity. Najliczniej występuje w lasach liściastych i mieszanych, najbardziej aktywny jest w godzinach rannych i późnonocnych, a ludzi i zwierzęta atakuje najczęściej wiosną.


Ogółem badacze zebrali 17 tys. 674 kleszcze.

Zbiera się je na flagę flanelową o powierzchni 100 na 80 cm, którą omiata się krzewy do 1 m wysokości, gdzie najczęściej przebywają. Ja przed badaniami przykrywam nią mojego psa, żeby przeszła jego zapachem, co zachęca kleszcze” – wyjaśnił prof. Solarz.

U największej odsetki, bo u 29% badanych kleszczy, znaleziono patogen odpowiadający za anaplazmozę – chorobę przypominającą nieco boreliozę, gdzie po pierwszych objawach przypominających zaziębienie czy grypę, występują komplikacje ze strony układu krążenia, stawów i serca.

21 proc. kleszczy było zakażonych krętkami Borrelia burgdorferi, 5,7 proc. było z kolei zarażonych pierwotniakami wywołującymi babeszjozę – chorobę podobną do malarii.

Nierzadko badane kleszcze nosiły patogeny więcej niż jednej choroby – najczęściej anaplazmozy i boreliozy, a były też przypadki, że nawet trzech naraz, w tym babeszjozy.

Kleszcze bywają też nosicielami groźnej choroby o podłożu wirusowym – odkleszczowego zapalenia mózgu. Wyniki jednak badań pokazują, że to zagrożenie jest najmniejsze – wirusami zakażonych było ok. 0,1 proc. kleszczy.

Gdzie można "złapać" kleszcza?

Ryzyko ekspozycji na kleszcze jest duże. Do badań wybieraliśmy miejsca, gdzie teoretycznie może ich być dużo i tak było rzeczywiście. Kleszcze często bytują nad zbiornikami wodnymi - zarówno ze względu na podwyższoną wilgotność, bo lubią takie środowisko, jak i na dużą liczbę żywicieli. Oprócz wypoczywających w takich miejscach ludzi są zwierzęta, bo ludzie przyjeżdżają z psami, obecność ludzi przyciąga też gryzonie” – mówił prof. Solarz.

Jeśli mamy odrobinę szczęścia i kleszcz, który nas zaatakował jest zdrowy jak ryba, to powodów do radości nadal nie ma. Grozi nam powiem tzw. paraliż kleszczowy. „Niektóre kleszcze w pewnym środowisku zawierają w ślinie bardzo silną neurotoksynę, która powoduje porażenie nerwowo-mięśniowe klatki piersiowej. Jeśli nie usuniemy w porę kleszcza, może to nawet doprowadzić do uduszenia. Szczególnie niebezpieczne te przypadki paraliżu są u dzieci i osób starszych, lub gdy kleszcz lokalizuje się na szyi, w okolicy głowy” – przestrzegł naukowiec.

kleszcze fot. Bjorn Christian Torrissen CC BY-SA 3.0 Wikimedia Commons
Fot. Bjørn Christian Tørrissen/CC BY-SA 3.0/Wikimedia Commons

Cykl życiowy kleszcza

Kleszcze zalicza się do pajęczaków i roztoczy. Okres rozwoju wszystkich etapów cyklu życiowego kleszcza pospolitego trwa od 1 do 7 lat, w Polsce średnio ok. 3 lat. To pasożyty okresowe trójżywicielskie - każde stadium rozwojowe pasożytuje na osobnym żywicielu. Z ok. 3 tys. jaj złożonych w ściółce przez samice rozwijają się larwy. Są 6-nożne, po nassaniu się krwi żywiciela osiągają wielkość ok. 1 mm.


Larwy atakują drobne ssaki, ptaki, sporadycznie gady i żerują na nich 3 do 6 dni.

Potem odpadają od żywiciela i przekształcają się w nimfę, która - żeby przejść w postać dorosłą - musi znowu zaatakować i znaleźć żywiciela. Na tym etapie to drobne i średnie ssaki i ptaki. 8-nożna nimfa żeruje od 4 do 7 dni na żywicielu, osiągając do 7 mm po napiciu się krwi żywiciela.

Nimfa linieje do postaci dorosłej – zrzuca wylinkę i przeobraża się w samca lub samicę. Samiec ma ok. 2 mm, a samice 3 mm. Atakują trzeciego żywiciela. Samiec pobiera niewiele pokarmu na żywicielu, zwiększając rozmiary tylko do 2,5 mm. Natomiast opita krwią samica znacznie się powiększa, przybierając rozmiary nawet do blisko 2 cm.

Po nassaniu się i kopulacji opuszcza żywiciela, składa ogromną liczbę jaj i ginie. Człowiek może być żywicielem wszystkich stadiów rozwojowych kleszcza pospolitego.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl, Anna Gumułka
Zdjęcie tytułowe: Matthew Robinson/Flickr/CC BY 2.0


Warto przeczytać

Komentarze

To Cię zainteresuje
Wybrane dla Ciebie
Wieści z branży
Pomysły na Święta
Temat miesiąca
Pomysły na Święta
Zobacz więcej
Porady na ten tydzień
Tydzień 50, Sentencja nr:7
Tydzień 50, Sentencja nr:7
Gdy zima zaczyna się za oknami na naszych parapetach w dalszym ciągu kwitną niektóre rośliny. Należy je systematycznie podlewać.
Tydzień 50, Sentencja nr:6
Tydzień 50, Sentencja nr:6
Poinsecję można kupić już na początku grudnia – będzie wtedy przez kilka tygodni przypominać nam o zbliżających się Świętach.
Tydzień 50, Sentencja nr:5
Tydzień 50, Sentencja nr:5
Pamiętajmy, aby przed zimą wyczyścić i zakonserwować narzędzia ogrodnicze. Metalowe części warto zabezpieczyć smarem lub preparatem do konserwacji metalu. Narzędzia wygodnie jest przechowywać na specjalnych wieszakach lub stojakach. Miejsce to powinno być zabezpieczone przed wilgocią.
Tydzień 50, Sentencja nr:4
Tydzień 50, Sentencja nr:4
Krzewy zimozielone warto osłonić na zimę siatkami cieniującymi, które nie przepuszczają promieniowania UV i chronią przed wiatrem. Cieniowanie jest bardzo istotnym zabiegiem, ponieważ z powierzchni liści podczas silnego nasłonecznienia wyparowuje woda, a każda zamarznięta warstwa uniemożliwia roślinie uzupełnianie jej braku.
Tydzień 50, Sentencja nr:1
Tydzień 50, Sentencja nr:1
Podlewajmy zimozielone krzewy. Jest to bardzo ważne, ponieważ także zimą przez ich liście odparowuje woda, co naraża rośliny na uschnięcie (pamiętajmy jednak, by nie podlewać roślin ogrodowych podczas mrozów).
Twoja strona ogrodu